Koniec i basta!

Czas zakończyć nudny okres w moim życiu, tę monotonię, szablonowe mijanie dni itp… Pora aby poszukać coś, co mnie nęci i kręci. Jakieś hobby, pracę, cel w życiu. O tak! Niestety, fajnie się myśli, pisze, planuje ale z pomysłami już gorzej. Pół roku już siedzę z córcią w domu i powtarzam codziennie to samo: śniadanie, zakupy, spacer, po starszą do szkoły, obiad, kolacja i spać. W tak zwanym międzyczasie moja rozrywka to pozmywanie naczyń, odkurzanie, gierki na fejsie, robienie głupich min do młodszej. Mało ciekawie :/ I tak siedzę i się zastanawiam co by tu robić aby mieć radochę w życiu a przy okazji troszkę sobie dorobić. Kilka pomysłów mam, trzeba je dopracować, popatrzeć czy warto i czy dam radę. Na więcej pomysłów czekam, może przyjdą. Oby!