Czytam.

Książka przywędrowała dzięki #biznesikultura. Sylvia Day “Żar nocy”. Staram się czytać. Pomiędzy karmieniem, inhalacjami, podawaniem leków mojej maleńkiej chorej na zapalenie oskrzeli. Niestety niewyspanie, zirytowanie, zdenerwowanie bierze górę nad książką. Oj, ileż bym dała za 3h spokoju, tylko ja, kawka i książka! W poczekalni czeka więcej lektury więc dajże mi, Boże, czas, siłę i sposobność abym mogła w końcu poczytać!

Obrazek

Erotyczne czytanie

Image

Ponoć obecnie ta właśnie książka jest na czasie. Rzadko kiedy robię to, co jest na czasie. Ale pewnego dnia koleżanka napisała na forum, gdzie sobie pisuję: warto przeczytać, na każdej stronie seks.” I jak tu się nie skusić? Zaryzykowałam i zaczęłam lekturę. Ciężko było zacząć, ponieważ pierwsze 100 stron to raczej nudy i w głowie miałam tylko jedno pytanie: “gdzie do cholery ten seks?”. No ale potem się akcja faktycznie rozwinęła. I czasami czytając aż miałam ochotę zamknąć oczy, z przerażenia rzecz jasna. Już nie wspomnę, że na inne rzeczy też nabrałam ochotę 🙂 Tak czy siak, książkę przeczytałam szybciutko, z wypiekami na twarzy. Gdy się skończyła, to pomyślałam, co ja teraz biedna będę czytać. Więc szybciutko do netu po II i III część. Już w wersji angielskiej, ale mi akurat nie robi. Aktualnie jestem w trakcie czytania już III części. Moje spostrzeżenia? Otóż:

I część – warta spędzonego czasu nad lekturą. Seksualna, erotyczna, intrygująca. Wzorując się na książce: Moja wewnętrzna bogini zdecydowanie przytakuje.

(more…)