Wisi mi kawa…

Ja chyba jestem mało trendy a może niezbyt wrażliwa??? Bo mi wisi cała ta akcja “zawieszona kawa”. Więcej, ja w ogóle nie widzę sensu w takiej akcji. Bo niby dla kogo ta kawa? Dla każdego? Bez sensu. Zaraz się zaczną jakieś wiszące kanapki, ciastka albo całe zestawy obiadowe… Może to jest taka akcja dla – jak ich się teraz nazywa?? Hipsterów? To kolejne zjawisko mi nie zrozumiałe. Ciekawe dla socjologa, nie powiem. Ale nie jasne. Za świeże aby wyciągać wnioski. tak sobie jednak myślę, że gdybym poszła na magisterkę to chyba bym się w pracy końcowej zajęła tymi hipsterami. Temat nowy, nie do końca określony. No ale póki ja zacznę studia to zjawisko pewnie przeminie 😉

Advertisements

Licencja na socjologię

Tak, wraz z przyjściem wiosny zdobyłam licencję 🙂 I było słychać wielkie UFFF. W końcu koniec. Pisanie pracy mnie wykończyło i nie pójdę na żadne studia magisterskie dopóki nie zniosą obowiązku pisania tych durnych i nikomu nie potrzebnych prac… Może sobie pójdę na jakąś podyplomówkę ale to dopiero po porodzie i odchowaniu dzidzi 😉

 

A żeby nie była za wesoło to od stycznia już czwarty raz jestem chora, antybiotyk dostałam po raz drugi… I jak usłyszę, że ciąża to nie choroba to walnę!!!