Przeterminowana przyjaźń


Przyznaję, nie mam przyjaciela / przyjaciółki. Takiej osoby, z którą można się spotkać, poplotkować, pożalić, poradzić. Kiedyś chyba miałam. Chyba. Bo to bardziej była przyjaźń w jedną stronę. Ona przychodziła i chwaliła się, dzieliła się szczęściem i nieszczęściem swoim. Ale nigdy nie była zbytnio zainteresowana co u mnie. Ja nie pytana, nie opowiadałam. Dlatego też, gdy drogi nasze się rozeszły bo wybrałyśmy inne szkoły, skończyła sie i nasza “przyjaźń”. Pomimo, że nie mam takiej psiapsiółki, z którą mogłabym się wybrać na kawkę, czyli spotkać się w realu, mam kilka przyjaznych mi dusz z forum internetowego. One wiedzą dokładnie co u mnie, mojego dziecia i ślubnego. Opieprzają jak jest potrzeba, pocieszają, wyciągają z dołka. Czy to postęp czasu? Czy tak jak zanika sztuka pisania listów, tak i znika funkcja przyjaciółki realnej, na żywo? Jest nas kilkanaście i jesteśmy rozrzucone po Polsce. Te co mają do siebie bliżej, spotykają się. Reszta się na oczy nie widziała. Kiedyś było nas więcej, niektóre nie wytrzymały jednak krytyki, innego spojrzenia na różne sprawy. A tu nie chodzi abyśmy stworzyły kącik ochów i achów. I dobrze. Ja jestem zadowolona z takich przyjaciółek on-line. Nie ukrywam jednak, że bywają takie chwile, kiedy przydałaby się duszyczka do pójścia na ploty i latte. Najwidoczniej nie można mieć wszystkiego. Więc dziękuję wszystkim moim e-przyjaciółkom! Super, że jesteście🙂

Leave a comment

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: